Anioły śmierdzą potem, żrą kiełbasę, mają w dupie żywych…
-Coma
bili mnie po twarzy połamali skrzydła i kazali chodzić po ziemi
(nie, nigdy nie byłem aniołem)
a przecież królestwo moje nie jest z tego świata
ja tutaj umieram…
Jimi Hendrix, Janis Joplin, Brian Jones, Jim Morrison i Kurt Cobain – wszyscy oni umarli w wieku 27 lat…
Freddie Mercury, John Lennon, Bon Scott, John Bonham, Elvis Presley, Czesław Niemen, Rysiek Riedel, Marek Grechuta – a oni raczej nie…
Norwid i Mickiewicz też nie żyją…
i Kapuściński też umarł…
i jeszcze Vonnegut… zdarza się (jakby sam to ujął).
Stanisław Jerzy Lec napisał tak:
Pierwszym warunkiem nieśmiertelności jest śmierć.
Cóż… I dosłownie i w przenośni (?).
Aby ktoś zauważył i docenił w Polsce wielkiego człowieka, musi on być… martwy.
Jest więc sobie artysta. Tworzy i jakoś tak wszyscy mają go w dupie. Nie jest on nigdzie zapraszany, jego dzieła raczej nie osiągają zawrotnych wyników jeśli chodzi o sprzedaż. Wiedzie on swój nędzny żywot… i wreszcie(!) umiera. A wtedy… („spotykają się psychopaci”).
Wtedy wybucha niemalże żałoba narodowa. W mediach nie cichną smutne komentarze i superinteligentne dyskusje na temat Wielkiego (już) Artysty.
Poza tym – co chyba najważniejsze – wszelkiej maści „wydafcy” rzucają na rynek reedycje, kompilacje, etc. dzieł wszystkich martwego autora.
Im bardziej artysta sztywny tym lepiej.
Ogłupiały lud kupuje, konsumuje i podziwia – „bo wielkim wieszczem był”. Zrzygać się można…
Nasuwa się pytanie: Co powinien zrobić artysta, chcący aby go doceniono?! Wnioski nasuwają się same.
Zastanawia mnie tylko dlaczego tak się dzieje, tzn. dlaczego trzeba być trupem aby być docenionym?
Być może dlatego, że sam zainteresowany nie będzie już mógł zaprotestować gdy wykorzystają jego dzieła czy wizerunek w nieodpowiedni sposób, lub gdy wykreują go na nowo według odpowiadającego im przepisu… a może po prostu dlatego, że nie trzeba się już z autorem dzielić zyskami ze sprzedaży?
Wolnym bowiem jest człowiek tylko wtedy, gdy jest samotny.
— Arthur Schopenhauer
Przed 23:00
i po 23:00
Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 18.09.2007 | 22:36:29 (Niniejszym ogłaszam koniec przenosin) ___________________________________________________________________________
Jakieś trzy lata temu był u mnie kolega – dawno, prawda? Kolega ów, to zwykły, szary i przeciętny użytkownik komputera. Rozmawialiśmy. On w pewnym momencie zerknął na ekran mojego starego monitora. Spojrzał badawczo na mnie i rzekł: - kurcze, ale dziwny Windows… Parsknąłem śmiechem. Dlaczego? Ponieważ, to nie był dziwny Windows, a o ile pamiętam, Knoppix – dystrybucja linuksa oparta na Debianie (w największym skrócie).
Pomyślałem sobie wtedy, że ludzie (w większości) używają wyrażeń „Windows” i „System operacyjny”, jako pojęć jednoznacznych. Przecież w ich mniemaniu Win to jedyny system operacyjny… Na szczęście to nie prawda.
Oto lista systemów dostępna w Wikipedii:
system internetowy * ajaxWindows Amiga * AmigaOS * AROS Research Operating System (AROS) * MorphOS systemy firmy Apple * Apple DOS, ProDOS * GS/OS * Mac OS * Mac OS X, Mac OS X Server, Mac OS X Leopard * A/UX * Lisa OS nieukończone projekty: * Rhapsody systemy firmy Be i pochodne * BeOS * BeIA * NewOS/Haiku * yellowTAB Zeta systemy firmy Digital (DEC)/Compaq * AIS * OS-8 * RSTS/E * RSX * RT-11 * TOPS: TOPS-10, TOPS-20 * VMS (później przemianowany na OpenVMS) systemy firmy IBM * OS/2 * AIX * OS/400 * OS/390 * VM/CMS * DOS/VSE * DOS/360 * OS/360 * MFT * MVT * PC-DOS * SVS * MVS * TPF * ALCS * z/OS systemy firmy Microsoft i pochodne * MS-DOS o PC-DOS, DR-DOS, FreeDOS, DOS, QDOS * Microsoft Windows: Microsoft Windows 1.0, 2.0, 3.x, 95/98/98 SE/Me, CE, NT/2000/XP/2003/Vista o PetrOS, ReactOS * Singularity systemy firmy Novell * NetWare * SuSE Linux NeXT * NeXTStep UNIX i jego pochodne * AIX * BSD, FreeBSD, NetBSD, OpenBSD, DragonFly BSD, DesktopBSD, PC-BSD * Digital UNIX * HP-UX * IRIX * Mac OS X * Minix * OSF/1 * SCO UNIX * Sun Solaris (dawniej SunOS) * System V * QNX * Ultrix * Venix * Xenix * GNU/Linux (system GNU z jądrem Linux) * GNU/Hurd (system GNU z jądrem Hurd), * Linux systemy czasu rzeczywistego (realtime systems) * LynxOS * OS9 * Phoenix-RTOS * QNX * Nut/OS * RT-Linux * SenseOS * VxWorks * Suse Linux Enterprise Real Time Inne * Agnix * Amoeba * AtariDOS * Commodore DOS (zapisany w stacji dysków) * AtheOS/Syllable * Athene * CP/J * CP/M * CROOK * eComStation * Egzekutor RTX * EMOS * EPOC32 * GEORGE 3 * GEOS * Inferno * IOS * iRMX * ISIS-II * Kylin * MenuetOS * Mikros * Multics * Palm OS * Quarn OS * SkyOS * Symbian * UDOS * Unununium * System V7
system internetowy
* ajaxWindows Amiga
* AmigaOS * AROS Research Operating System (AROS) * MorphOS
systemy firmy Apple
* Apple DOS, ProDOS * GS/OS * Mac OS * Mac OS X, Mac OS X Server, Mac OS X Leopard * A/UX * Lisa OS
nieukończone projekty:
* Rhapsody
systemy firmy Be i pochodne
* BeOS * BeIA * NewOS/Haiku * yellowTAB Zeta
systemy firmy Digital (DEC)/Compaq
* AIS * OS-8 * RSTS/E * RSX * RT-11 * TOPS: TOPS-10, TOPS-20 * VMS (później przemianowany na OpenVMS)
systemy firmy IBM
* OS/2 * AIX * OS/400 * OS/390 * VM/CMS * DOS/VSE * DOS/360 * OS/360 * MFT * MVT * PC-DOS * SVS * MVS * TPF * ALCS * z/OS
systemy firmy Microsoft i pochodne
* MS-DOS o PC-DOS, DR-DOS, FreeDOS, DOS, QDOS * Microsoft Windows: Microsoft Windows 1.0, 2.0, 3.x, 95/98/98 SE/Me, CE, NT/2000/XP/2003/Vista o PetrOS, ReactOS * Singularity
systemy firmy Novell
* NetWare
* SuSE Linux
NeXT
* NeXTStep
UNIX i jego pochodne
* AIX * BSD, FreeBSD, NetBSD, OpenBSD, DragonFly BSD, DesktopBSD, PC-BSD * Digital UNIX * HP-UX * IRIX * Mac OS X * Minix * OSF/1 * SCO UNIX * Sun Solaris (dawniej SunOS) * System V * QNX * Ultrix * Venix * Xenix * GNU/Linux (system GNU z jądrem Linux) * GNU/Hurd (system GNU z jądrem Hurd), * Linux
systemy czasu rzeczywistego (realtime systems)
* LynxOS * OS9 * Phoenix-RTOS * QNX * Nut/OS * RT-Linux * SenseOS * VxWorks * Suse Linux Enterprise Real Time
Inne
* Agnix * Amoeba * AtariDOS * Commodore DOS (zapisany w stacji dysków) * AtheOS/Syllable * Athene * CP/J * CP/M * CROOK * eComStation * Egzekutor RTX * EMOS * EPOC32 * GEORGE 3 * GEOS * Inferno * IOS * iRMX * ISIS-II * Kylin * MenuetOS * Mikros * Multics * Palm OS * Quarn OS * SkyOS * Symbian * UDOS * Unununium * System V7
Imponująca lista… Smutne jest to, że wśród takiej różnorodności, panuje jeden monopolista, który zdecydowanie nie pogrywa sobie najładniej z konkurencją… Tym bardziej cieszy poniższa wiadomość…
Pół miliarda euro grzywny i nakaz ujawnienia konkurencji sekretów technologicznych. Unijny sąd potwierdził wczoraj, że ta surowa kara od Komisji Europejskiej Microsoftowi się należała. Amerykański koncern informatyczny dostał mocnego prztyczka w nos od Unii Europejskiej za to, że nadużywał pozycji dominującej na rynku – produkowany przez Microsoft system operacyjny Windows instalowany jest w 95 proc. pecetów na świecie. Co zarzucano koncernowi Billa Gatesa? Na przykład to, że nie ujawnia pełnych informacji o tym, jak system Windows „rozmawia” z serwerami. W efekcie serwery konkurencji miały problemy ze współpracą z tym systemem, a serwery Microsoftu – żadnego. Po wczorajszej decyzji sądu w Luksemburgu Microsoft będzie musiał podzielić się tajnikami swej technologii z konkurencją. Będzie też musiał sprzedawać wersję Windows bez odtwarzacza multimedialnego Media Player. Sąd przyznał rację brukselskiej Komisji, która już w marcu 2004 r. twierdziła, że taka sprzedaż wiązana – Windows z odtwarzaczem gratis – wycina z rynku konkurencję, która produkuje odtwarzacze do multimediów. Na Microsoft skarżyły się m.in. firmy Apple i Real Networks. Sąd przyznał wczoraj rację Komisji także w innej sprawie – że słusznie nałożyła ponad 3 lata temu 497,2 mln euro grzywny na Microsoft. To największa kara finansowa nałożona na jedną firmę w historii unijnego prawa! Skutki decyzji sądu pierwszej instancji mogą już wkrótce odczuć wszyscy użytkownicy komputerów na świecie, także w Polsce. Wielu z nich może nawet nie zdać sobie z tego sprawy. Mogą nie zauważyć, że np. sieć w ich firmie zaczęła sprawniej chodzić – bo program obsługujący serwer wreszcie optymalnie współpracuje z Windowsami zainstalowanymi na ich biurkowych komputerach. Microsoft przyznał się do porażki: – Jesteśmy zawiedzeni decyzją sądu. Ale teraz mamy przynajmniej jasność, jak budować stosunki z Komisją Europejską – komentował Brad Smith, główny prawnik koncernu. Zaskoczenie Microsoftu jest zapewne tym większe, że w USA zdołał uniknąć kary, mimo że stawiano mu tam podobne zarzuty o złamanie prawa antymonopolowego. Ale w Stanach Zjednoczonych Microsoft ostatecznie ułożył się zarówno z władzami, jak i z konkurentami – którym wypłacił tytułem ugody kilka miliardów dolarów. Komisja Europejska jest przekonana, że teraz udział Microsoftu w rynku informatycznym zacznie spadać, bo firma nie będzie już mogła nielegalnie wycinać konkurencji. A wypłacona przez nią grzywna zasili budżet Unii. Dla porównania – 497 mln euro to więcej niż UE zamierzała przez kilka kolejnych lat dać Ukrainie w ramach pomocy rozwojowej. Microsoft może jeszcze odwołać się od poniedziałkowego wyroku unijnego trybunału. Wczoraj nie był jednak pewien, czy to zrobi. Źródło: Gazeta Wyborcza
Pół miliarda euro grzywny i nakaz ujawnienia konkurencji sekretów technologicznych. Unijny sąd potwierdził wczoraj, że ta surowa kara od Komisji Europejskiej Microsoftowi się należała. Amerykański koncern informatyczny dostał mocnego prztyczka w nos od Unii Europejskiej za to, że nadużywał pozycji dominującej na rynku – produkowany przez Microsoft system operacyjny Windows instalowany jest w 95 proc. pecetów na świecie. Co zarzucano koncernowi Billa Gatesa? Na przykład to, że nie ujawnia pełnych informacji o tym, jak system Windows „rozmawia” z serwerami. W efekcie serwery konkurencji miały problemy ze współpracą z tym systemem, a serwery Microsoftu – żadnego.
Po wczorajszej decyzji sądu w Luksemburgu Microsoft będzie musiał podzielić się tajnikami swej technologii z konkurencją.
Będzie też musiał sprzedawać wersję Windows bez odtwarzacza multimedialnego Media Player. Sąd przyznał rację brukselskiej Komisji, która już w marcu 2004 r. twierdziła, że taka sprzedaż wiązana – Windows z odtwarzaczem gratis – wycina z rynku konkurencję, która produkuje odtwarzacze do multimediów. Na Microsoft skarżyły się m.in. firmy Apple i Real Networks.
Sąd przyznał wczoraj rację Komisji także w innej sprawie – że słusznie nałożyła ponad 3 lata temu 497,2 mln euro grzywny na Microsoft. To największa kara finansowa nałożona na jedną firmę w historii unijnego prawa!
Skutki decyzji sądu pierwszej instancji mogą już wkrótce odczuć wszyscy użytkownicy komputerów na świecie, także w Polsce. Wielu z nich może nawet nie zdać sobie z tego sprawy. Mogą nie zauważyć, że np. sieć w ich firmie zaczęła sprawniej chodzić – bo program obsługujący serwer wreszcie optymalnie współpracuje z Windowsami zainstalowanymi na ich biurkowych komputerach.
Microsoft przyznał się do porażki: – Jesteśmy zawiedzeni decyzją sądu. Ale teraz mamy przynajmniej jasność, jak budować stosunki z Komisją Europejską – komentował Brad Smith, główny prawnik koncernu.
Zaskoczenie Microsoftu jest zapewne tym większe, że w USA zdołał uniknąć kary, mimo że stawiano mu tam podobne zarzuty o złamanie prawa antymonopolowego. Ale w Stanach Zjednoczonych Microsoft ostatecznie ułożył się zarówno z władzami, jak i z konkurentami – którym wypłacił tytułem ugody kilka miliardów dolarów.
Komisja Europejska jest przekonana, że teraz udział Microsoftu w rynku informatycznym zacznie spadać, bo firma nie będzie już mogła nielegalnie wycinać konkurencji. A wypłacona przez nią grzywna zasili budżet Unii. Dla porównania – 497 mln euro to więcej niż UE zamierzała przez kilka kolejnych lat dać Ukrainie w ramach pomocy rozwojowej.
Microsoft może jeszcze odwołać się od poniedziałkowego wyroku unijnego trybunału. Wczoraj nie był jednak pewien, czy to zrobi.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Osobiście mogę tylko zachęcać do korzystania z alternatyw – i to nie tylko w kwestii systemów operacyjnych.
Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 6.09.2007 – 8:34:11 ___________________________________________________________________________
Coś ostatnio dużo cytuję… Sam nie wiem dlaczego.
Bywają czasem takie słowa, które mnie… rozbrajają. Budzą podziw i niepokój za razem. Szczególnie przed świtem…
Nikt jeszcze nie wie czy Stare słońce zarysuje nowy dzień, Blaszany huk próbuje dostać się przez szyby W miękki sen. Na ulicy wrzeszczą psy, Herbata wzniosła krzyk U sąsiada. Ani jedna droga nie prowadzi mnie Z powrotem w noc. I niby wszystko jest Tak jak powinno być, Za chwilę zbudzi mnie Szary świt, Tylko, dlaczego ja Z takim nieludzkim strachem Nie potrafię. Trudno to zrozumieć, lecz nic Nie daje siły by żyć, Jakaś misterna część W konstrukcji zdarzeń Pękła. Chciałem zreperować świat, A oto widzę, że sam Jestem jednym z tych Cholernych drani i świń. Szeroka droga Nie była moja. Jasna siła Utracona. Dopiero teraz wiem jak nisko upada Kto nie wypełnił swego czasu w pokorze. Oto, dlaczego tak się obawiam, Że za minutę trzeba Będzie wstawać i żyć. Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków, Niepożądane myśli, klęska wiary, fale strachu, Z nieodwracalnym skutkiem burzą trwały senny azyl I oto trzeba będzie dumnym krokiem iść bez twarzy… W kolejny dzień.*
Nikt jeszcze nie wie czy Stare słońce zarysuje nowy dzień, Blaszany huk próbuje dostać się przez szyby W miękki sen. Na ulicy wrzeszczą psy, Herbata wzniosła krzyk U sąsiada. Ani jedna droga nie prowadzi mnie Z powrotem w noc.
I niby wszystko jest Tak jak powinno być, Za chwilę zbudzi mnie Szary świt, Tylko, dlaczego ja Z takim nieludzkim strachem Nie potrafię.
Trudno to zrozumieć, lecz nic Nie daje siły by żyć, Jakaś misterna część W konstrukcji zdarzeń Pękła. Chciałem zreperować świat, A oto widzę, że sam Jestem jednym z tych Cholernych drani i świń.
Szeroka droga Nie była moja. Jasna siła Utracona.
Dopiero teraz wiem jak nisko upada Kto nie wypełnił swego czasu w pokorze. Oto, dlaczego tak się obawiam, Że za minutę trzeba Będzie wstawać i żyć.
Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków, Niepożądane myśli, klęska wiary, fale strachu, Z nieodwracalnym skutkiem burzą trwały senny azyl I oto trzeba będzie dumnym krokiem iść bez twarzy… W kolejny dzień.*
Czy zdarza się czasem, że nie możesz podnieść rano powiek ze strachu przed życiem ?
* Jest to tekst grupy Coma, z którą warto zapoznać się bliżej.
Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 25.10.2006 – 20:44:14 ___________________________________________________________________________
W pracy dzień jak co dzień choć może bardziej się nie chciało
Gęsi leciały kluczem po niebie Kaczyński zeznawał jako świadek
Odkryto agenturalną przeszłość dygnitarzy Świat kręcił się w szalonym tempie
Rodacy znów wyjechali bo w ojczyźnie ciemno i śmierdzi
Ojciec twierdził, że żart sobie zrobili
a ONA POWIESIŁA SIĘ NA SKAKANCE…
Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 19.10.2006 | 20:49:35 ___________________________________________________________________________
Kiedyś radio BIS było wspaniałą rozgłośnią. Gdy zmieniła się władza w naszym „pięknym” kraju, zmieniły się również władze w publicznym radiu (i nie tylko). Mam wrażenie, że na wszelkich stanowiskach mogą być jedynie wyznawcy (celowo używam tego słowa), jedynej słusznej i prawowiernej partii. W radiu BIS, stanowisko szefa objął niejaki pan Jacek Sobala. Oczywiście ledwo objął stanowisko, zaczął robić rewolucję w Bisce – teraz, świetna niegdyś rozgłośnia, powoli zbliża się poziomem do typowych komercyjnych rozłośni… Cóż, szkoda. Niestety na tym nie koniec genialnych pomysłów. Oto co dzisiaj przeczytałem:
Kara za Święto Zmarłych Dyrektor Radia Bis chce karać dziennikarzy – jeśli na antenie powiedzą Święto Zmarłych zamiast Dzień Wszystkich Świętych mają zapłacić tysiąc złotych – informuje Rzeczpospolita „W imieniu Dyrektora BIS Polskiego Radia Pana Jacka Sobali informuję, iż w dniu 1 listopada obchodzony jest Dzień Wszystkich Świętych. Nazwanie go w jakikolwiek inny sposób (np. Świętem Zmarłych) podlegać będzie karze 1000 zł za każdorazowe wypowiedzenie na antenie błędnej nazwy” – e-maila o takiej treści otrzymali, od sekretarki dyrektora Biski Jacka Sobali, prowadzący pasma i audycje. To już drugie pismo Sobali w tej sprawie – podkreśla dziennik. Kilka dni wcześniej przypomniał dziennikarzom właściwą nazwę, ale nie groził konsekwencjami finansowymi. „Kiedy to przeczytałem, myślałem, że to żart. Rozumiem, że można nas ukarać np. za zalanie napojem konsolety, ale w tym wypadku?” – dziwi się jeden z dziennikarzy radia. „Mam pokusę, żeby sprawdzić, jak to zadziała, ale nie stać mnie na tysiąc złotych kary” – dodaje. Inny dziennikarz mówi: „Wszyscy na korytarzach się śmieją, ale tak naprawdę myślą, że dyrektor zapowiedział to, co zapowiedział, na poważnie”. Zgodnie z kodeksem pracy zatrudnionego można ukarać finansowo jedynie za nieprzestrzeganie przepisów BHP i przeciwpożarowych, opuszczenie stanowiska pracy, picie alkoholu. W innych wypadkach szef może udzielić tylko upomnienia albo nagany – przypomina gazeta. „Kary finansowe nie przyszłyby mi do głowy” – mówi dyrektor Programu 1 Polskiego Radia Marcin Wolski. „Ja nawet nie karzę za używanie nazwy Jedynka, tylko zostawiam dziennikarzom wolną rękę. Może gdyby ktoś powiedział +pan papież+, jak zrobił to Urban, to by mnie uraziło” – mówi „Rzeczpospolitej”.
Kara za Święto Zmarłych Dyrektor Radia Bis chce karać dziennikarzy – jeśli na antenie powiedzą Święto Zmarłych zamiast Dzień Wszystkich Świętych mają zapłacić tysiąc złotych – informuje Rzeczpospolita „W imieniu Dyrektora BIS Polskiego Radia Pana Jacka Sobali informuję, iż w dniu 1 listopada obchodzony jest Dzień Wszystkich Świętych. Nazwanie go w jakikolwiek inny sposób (np. Świętem Zmarłych) podlegać będzie karze 1000 zł za każdorazowe wypowiedzenie na antenie błędnej nazwy” – e-maila o takiej treści otrzymali, od sekretarki dyrektora Biski Jacka Sobali, prowadzący pasma i audycje.
To już drugie pismo Sobali w tej sprawie – podkreśla dziennik. Kilka dni wcześniej przypomniał dziennikarzom właściwą nazwę, ale nie groził konsekwencjami finansowymi. „Kiedy to przeczytałem, myślałem, że to żart. Rozumiem, że można nas ukarać np. za zalanie napojem konsolety, ale w tym wypadku?” – dziwi się jeden z dziennikarzy radia. „Mam pokusę, żeby sprawdzić, jak to zadziała, ale nie stać mnie na tysiąc złotych kary” – dodaje.
Inny dziennikarz mówi: „Wszyscy na korytarzach się śmieją, ale tak naprawdę myślą, że dyrektor zapowiedział to, co zapowiedział, na poważnie”.
Zgodnie z kodeksem pracy zatrudnionego można ukarać finansowo jedynie za nieprzestrzeganie przepisów BHP i przeciwpożarowych, opuszczenie stanowiska pracy, picie alkoholu. W innych wypadkach szef może udzielić tylko upomnienia albo nagany – przypomina gazeta.
„Kary finansowe nie przyszłyby mi do głowy” – mówi dyrektor Programu 1 Polskiego Radia Marcin Wolski. „Ja nawet nie karzę za używanie nazwy Jedynka, tylko zostawiam dziennikarzom wolną rękę. Może gdyby ktoś powiedział +pan papież+, jak zrobił to Urban, to by mnie uraziło” – mówi „Rzeczpospolitej”.
żródło: onet.pl Szkoda chyba strzępić języka na komentarz…
Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 25.08.2006 – 22:03:45 ___________________________________________________________________________
APEL
„Od 1990 r. odnotowano 40 ofiar śmiertelnych agresji na tle ksenofobicznym. Ciekawe, czy lekcje wychowania patriotycznego proponowane przez Romana Giertycha będą uwzględniać te szokujące informacje? Tym bardziej, że podżegający do przemocy faszyści są często blisko związani z Ligą Polskich Rodzin i Młodzieżą Wszechpolską”.
Za te słowa „Masala” została usunięta z anteny, a Maks Cegielski stracił pracę. Potem już się posypało… Skreślono z ramówki „Mocne Nocne”. Radio BIS przejął nowy dyrektor Jacek Sobala, który planuje przebudować stację tak, by pozyskać nowych słuchaczy. Robi to na tyle nie umiejętnie, że może stracić starych – zakochanych w mocnych brzmieniach, jakie można było usłyszeć tylko na antenie BIS Poskiego Radia. Ujrzeliśmy w całej okazałości jak, wraz z przyjściem nowego dyrektora, rozpełzła się cenzura poglądów i zniknąła możliwości wyboru pomiędzy lekkimi brzmieniami dostępnymi wszędzie, a mocniejszymi – dostępnymi tylko w Bardzo Innej Stacji.
Następnie pan Sobala wziął na cel wszystkie audycje autorskie, po 7 sierpnia po prostu znikną z anteny zastąpione pasmami prowadzonymi przez DJ-ów jak w stacjach komercyjnych
Uznaliśmy, że Radio BIS stało się polityczną pałęczką z plasteliny – przekazywaną z rąk do rąk i modelowaną wg widzimisię dyrektora.
A przecież radio jest dla nas – SŁUCHACZY !!! Nie dla polityków, nie dla dyrektora, tylko właśnie dla nas !!! Więc dlaczego nie możemy słuchać tego co nam się podoba, czego poszukujemy i nie znajdujemy na antenach innych stacji ? Na to pytanie może odpowiedzieć jedynie dyrektor Sobala – człowiek, który wg mnie nie wie co robi, nie rozumie, że niszczy to co dobre i sprawia, że ludziom będzie wszystko jedno jakiej stacji słuchają, bo na każdej będzie dokładnie ta sama papka. Tutaj – dobrze wymodelowana przez aktualną władzę…
My mówimy temu NIE ! NIE – CENZURZE, NIE – BEZCZELNEMU ZŁODZIEJSTWU PRAWA WYBORU !!! NIE – UPOLITYCZNIANIU MEDIÓW !!! NIE – NISZCZENIU TEGO CO INNE I POZYTYWNE!!! NIE – ZLEWANIU WSZYSTKICH STACJI RADIOWYCH W JEDNO WIADRO !!!
NIE CHCEMY SŁUCHAĆ POMYJ !!!
Apeluję więc do wszystkich, którym los BISki nie jest obojętny, do wszystkich, którzy nie czują się „ziomalami” (pana Sobali), do wszystkich, dla których prawo wyboru, prawda i wolność są najważniejsze:
PODPISUJCIE SIĘ POD PETYCJAMI, PISZCIE CO O TEJ SPRAWIE SĄDZICIE. WALCZCIE Z NAMI O SWOJE NIEZBYWALNE PRAWA I NIE TRAĆCIE NADZIEI ! DAMY RADE !!! WAŻNE JEST TEŻ TO, ŻEBY INFORMACJE O AKCJI ROZCHODZIŁY SIĘ POCZTĄ PANTOFLOWĄ, WIĘC TRZEBA MÓWIĆ O TYM, ŻE OCZEKUJEMY POWROTU STAREGO DYREKTORA, WSZYSTKICH AUDYCJI I DZIENNIKARZY, KTÓRZY PRACOWALI W BISIE PRZED PRZYBYCIEM SOBALI. MUSICIE MÓWIĆ O TYM, ŻE BARDZO WAŻNE JEST PODPISYWANIE SIĘ POD PETYCJAMI. KAŻDY Z WAS ODGRYWA TUTAJ OGROMNĄ ROLĘ, KAŻDE WASZE SŁOWO NA TEMAT AKCJI JEST OGROMNIE WAŻNE !
JESTEŚCIE POTRZEBNI !!!
Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 19.08.2006 – 21:09:01 ___________________________________________________________________________
Ciągle brak słów…