SIDEBAR
»
S
I
D
E
B
A
R
«
Computers…
cze 10th, 2009 by martinez

„Computers are useless. They can only give you answers.” -  Pablo Picasso

Ptasiek
sty 23rd, 2009 by martinez

W świetle prawdziwego znaczenia wszystko, co ważne, staje się trywialne, tak jak całe życie wydaje się niczym wobec śmierci.

(„Ptasiek”) William Wharton

Krótka forma humorystyczna
paź 20th, 2008 by martinez

Odgrzebałem coś dzisiaj i muszę tu pokazać. Tzw. dowcip. :) Obawiam się, że nie dla każdego będzie z rozumiały, ale co tam. Ja dzisiaj o mało nie spadłem z krzesła… Uwaga.

Bal maskowy w pracy:
- szef przychodzi w masce wilka
- sekretarka przychodzi w masce kopciuszka
- admin przychodzi w masce 255.255.255.0

Dziękuję. :D

27
cze 23rd, 2008 by martinez

Jimi Hendrix, Janis Joplin, Brian Jones, Jim Morrison i Kurt Cobain – wszyscy oni umarli w wieku 27 lat…

Freddie Mercury, John Lennon, Bon Scott, John Bonham, Elvis Presley, Czesław Niemen, Rysiek Riedel, Marek Grechuta – a oni raczej nie…

Norwid i Mickiewicz też nie żyją…

i Kapuściński też umarł…

i jeszcze Vonnegut… zdarza się (jakby sam to ujął).

Stanisław Jerzy Lec napisał tak:

Pierwszym warunkiem nieśmiertelności jest śmierć.

Cóż… I dosłownie i w przenośni (?).

Aby ktoś zauważył i docenił w Polsce wielkiego człowieka, musi on być… martwy.

Jest więc sobie artysta. Tworzy i jakoś tak wszyscy mają go w dupie.
Nie jest on nigdzie zapraszany, jego dzieła raczej nie osiągają zawrotnych wyników jeśli chodzi o sprzedaż. Wiedzie on swój nędzny żywot… i wreszcie(!) umiera. A wtedy… („spotykają się psychopaci”).

Wtedy wybucha niemalże żałoba narodowa. W mediach nie cichną smutne komentarze i superinteligentne dyskusje na temat Wielkiego (już) Artysty.

Poza tym – co chyba najważniejsze – wszelkiej maści „wydafcy” rzucają na rynek reedycje, kompilacje, etc. dzieł wszystkich martwego autora.

Im bardziej artysta sztywny tym lepiej.

Ogłupiały lud kupuje, konsumuje i podziwia – „bo wielkim wieszczem był”.
Zrzygać się można…

Nasuwa się pytanie: Co powinien zrobić artysta, chcący aby go doceniono?!
Wnioski nasuwają się same.

Zastanawia mnie tylko dlaczego tak się dzieje, tzn. dlaczego trzeba być trupem aby być docenionym?

Być może dlatego, że sam zainteresowany nie będzie już mógł zaprotestować gdy wykorzystają jego dzieła czy wizerunek w nieodpowiedni sposób, lub gdy wykreują go na nowo według odpowiadającego im przepisu…
a może po prostu dlatego, że nie trzeba się już z autorem dzielić zyskami ze sprzedaży?

???
cze 23rd, 2008 by martinez

Wolnym bowiem jest człowiek tylko wtedy, gdy jest samotny.

Arthur Schopenhauer

Zaprzepaszczone siły (…)
cze 16th, 2008 by martinez

Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 6.09.2007 – 8:34:11
___________________________________________________________________________

Coś ostatnio dużo cytuję… Sam nie wiem dlaczego.

Bywają czasem takie słowa, które mnie… rozbrajają. Budzą podziw i niepokój za razem.
Szczególnie przed świtem…

Nikt jeszcze nie wie czy
Stare słońce zarysuje nowy dzień,
Blaszany huk próbuje dostać się przez szyby
W miękki sen.
Na ulicy wrzeszczą psy,
Herbata wzniosła krzyk
U sąsiada.
Ani jedna droga nie prowadzi mnie
Z powrotem w noc.

I niby wszystko jest
Tak jak powinno być,
Za chwilę zbudzi mnie
Szary świt,
Tylko, dlaczego ja
Z takim nieludzkim strachem
Nie potrafię.

Trudno to zrozumieć, lecz nic
Nie daje siły by żyć,
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła.
Chciałem zreperować świat,
A oto widzę, że sam
Jestem jednym z tych
Cholernych drani i świń.

Szeroka droga
Nie była moja.
Jasna siła
Utracona.

Dopiero teraz wiem jak nisko upada
Kto nie wypełnił swego czasu w pokorze.
Oto, dlaczego tak się obawiam,
Że za minutę trzeba
Będzie wstawać i żyć.

Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków,
Niepożądane myśli, klęska wiary, fale strachu,
Z nieodwracalnym skutkiem burzą trwały senny azyl
I oto trzeba będzie dumnym krokiem iść bez twarzy…
W kolejny dzień.*

Czy zdarza się czasem, że nie możesz podnieść rano powiek ze strachu przed życiem ?

vg

* Jest to tekst grupy Coma, z którą warto zapoznać się bliżej.

Nieboszczyk i deszczyk
cze 16th, 2008 by martinez

Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 24.01.2006 – 20:54:36
___________________________________________________________________________

Czy zastanawiacie się czasem nad sensem słów? Albo skąd dane słowo się wzięło?

Czasami zdarzają mi się takie rozmyślania. Niekiedy dochodzę do interesujących wniosków, znowu innym razem niektóre słowa wydają mi się bezdennie głupie w swoim brzmieniu, lub oznaczają coś …co do nich nie pasuje.

Ostatnio usłyszałem ciekawą propozycję. Mianowicie, pewnien wykładowca zaproponował zamianę znaczeń słów deszczyk i nieboszczyk. Ciekawie umotywował swoją propozycję:
Nieboszczyk – coś co leci z nieba. Niebo (wiadomo) i szczyk (być może od …szczać)
Deszczyk – martwy osobnik leżący „w deskach”; w trumnie z desek. (deszczyk od deska).
Kapitalne!

cze 16th, 2008 by martinez

Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 31.12.2005 – 20:52:41
___________________________________________________________________________

Nie jestem stąd
tu mnie wrzucono pewnego dnia
by żywcem zjeść
by pić moją krew

cytat: Armia

„Dolina mgieł, dolina łez…”
cze 16th, 2008 by martinez

Oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 10.11.2005 – 20:44:44
__________________________________________________________________________

Generalnie telewizji nie oglądam… bo po co?
Czasem zdarza mi się przypadkiem wychwycić jakieś migawki…

Pielęgniarki wyjmujące bezbronne niemowlęta z inkubatorów i robiące sobię zdjęcia z dzidziusiami w kieszeni – ach, jakie to zabawne, hłe, hłe hłe. Powiesić bez procesu to za mało.

Nowy prezydent i nowy rząd. Przedwyborcze obietnice już poszły w zapomnienie. PiS + LPR + Leper – Godzilla to pikuś. Do tego ludzie z PiS notorycznie, na antenie Radia Maryja, „liżą się po fiu.. ” z ojcem dyrektorem. Wszystkich będa rozliczać i zakładać nowe instytucje zalatujące nieco totalitarnymi – niestety programu gospodarczego brak. Jest dobrze…
Motorniczy, o ile do tej pory był psychopatą, tak teraz sprawia wrażenie jakby odstawił psychotropy. Na końcu tej drogi jest ślepy zaułek… i „moralna rzeźnia”. Twardy kawał muru. Masz ochotę walnąć w niego głową?!

Handlarze skór – procesy sadowe trwają już… długo. I co z tego?

Po tym jak ojczym uderzał głową niemowlęcia o ścianę, dzieciątko straciło wzrok, słuch i ma pdaczkę… „Mamusia” twierdziła, że malec upadł…

Brak słów by wyrazić to wszystko…

Sen wariata? Niestety rzeczywistość i to bardzo brutalna! Takie czasy mówisz? Czasy są zawsze takie jakimi uczynią je ludzie. LUDZIE. Homo sapiens. Homo insipiens… To tylko kilka migawek…
To pesymizm czy raczej realizm?

„Dolina mgieł, dolina łez, koszmar i strach, koszmar i śmierć…”

Beksa
kwi 22nd, 2008 by martinez

..dzisiaj dla odmiany przypomniał mi się Tomasz Beksiński.

Co się będę rozpisywał. Jak ktoś ma ochotę, niech zerknie, posłucha… Warto.

Dziennik Zapowiedzianej Śmierci:

>>> Archiwalna audycja Tomasza Beksińskiego poświęcona twórczości Edgarda Allana Poe

>>> Audycje Tomasza Beksińskiego

>>> Wstęp do książki „Pink Floyd. Psychodeliczny fenomen” napisany przez Tomasza Beksińskiego

>>> Krypta – Strona poświęcona Tomaszowi Beksińskiemu

>>> Nosferatu – Druga strona poświęcona Tomaszowi Beksińskiemu

>>> Rewelacyjna (!) strona poświęcona ojcu Tomasza – Zdzisławowi Beksińskiemu

Smutno, prawda?

————————————————————————
oryginalnie opublikowany: gdzieś indziej 15.07.2007 – 23:32

»  Substance:WordPress   »  Style:Ahren Ahimsa